GTWb_top GTWb_top
Blog > Komentarze do wpisu

Prośba Cedosi

Cedosia napisała w komentarzu do notki z wynikami głosowania na temat najnowszej akcji 

"mam prośbę  

możecie przyłączyć się do akcji jaką organizuje?

chodzi o dostępność do buspasów dla dzieci takich jak moje które codziennie muszą jeździć do szkoły, bo przecież rejonowa nie ma ochoty ich oglądać... mniejsza o system edukacji - sporo ma wad. ale dojazd w korkach gdy jest szansa je ominąć to jakieś nieporozumienie.
obawiam się że stanowimy (my i nasze dzieci) grupę mało ważną społecznie - nie pikietujemy, bo zajmujemy się dziećmi, nie mamy za dużo kasy, bo wydajemy ją na terapie... i nikogo nie obchodzi co myślimy, co potrzebujemy...
w warszawie trudno o podjazdy dla niepełnosprawnych o niskie krawężniki. w metrze od lat "ma być wprowadzony" system ostrzegający niewidomych
spójrzcie ile czasu to trwa?! politycy lubią mówić że ich to przejmuje ale potem wolą bardziej spektakularne decyzje
podobnie z buspasami - od 2 lat rodzice tacy jak ja chcą by ich dzieci mogły szybko dojechać do szkoły...
nie trzeba nic budować, nic remontować tylko wydać decyzje...
szczegóły na moim blogu:

http://cedosia.blox.pl/tagi_b/123113/buspas.html  "

 

Ta notka została stworzona aby nie robić 'śmietnika' w komentarzach do notki z wynikami głosowania. 

Z poważaniem  psujadmin Rubeus

 

poniedziałek, 08 listopada 2010
Komentarze
2010/11/10 19:59:14
Nie no ja rozumiem sens, jak najbardziej, tylko ja wiem jak to u nas jest z przepisami. Chwilowo przewoźnicy osób działają wykorzystując luki prawne, bo inaczej by w ogóle nie pracowali. Witamy w Polsze :)
2010/11/10 19:56:57
Rozchodzi się o to, aby urzędnicy i radni przyjęli przepis uprawniający specjalnie oznakowane pojazdy przewożące niepełnosprawnych z jakimś tam dodatkowymi szykanami - hologramami itp. do wjazdu na buspas.

trafiłeś w sedno rebus !!
2010/11/08 17:49:23
lav - ja ci to przy okazji wytłumaczę :-) bo ty masz zbyt idealistyczne podejście.
2010/11/08 17:39:05
A w jaki sposób sprawdzą kierowcę? No właśnie to mi się nie podoba. Że kierowca odpowiedzialny za zdrowie i życie wielu dzieci nie będzie przez nikogo kontrolowany. Zwykły, przypadkowy pan Wiesio z prawkiem kategorii B czy C... jechałeś kiedyś lewą taksówką? To oczywiście off-top, ale trochę dziwne, że tego typu pojazdy nie są obsługiwane przez ludzi po specjalnych egzaminach. I że nie ma specjalnej koncesji na przewóz osób wymagających specjalnej opieki.... kolejna prawna dziura, której wjazd na buspasy nie zmieni. :(
2010/11/08 17:28:25
khmmm... cedosiu, lavinko.

Licencja taksówkarska, która uprawnia do jazdy taksówką jest przypisana do konkretnej osoby. Tak więc fizycznie nie ma możliwości by firma ot tak wykupiła sobie licencję i jeździła po buspasie.

Czyli mikrobus wożący dzieciaku musiał by być po prostu 'zwykłą' taksówka - z kogutem, oznaczeniami, taksometrem, obsługiwana przez osobę posiadającą licencję TAKSÓWKARSKĄ - czyli przez osobę, która skończyła kurs i zdała egzamin, tyle że zamiast osobowego jeździłby miniwan-bus. A taki ktoś liczy sobie odpowiednio dużo więcej, niż firma (nawet jednoosbowa) prowadząca działalność przewozu osób.
A przewóz osób nie ma wstępu na buspasy.
Rozchodzi się więc o to, aby urzędnicy i radni przyjęli przepis uprawniający specjalnie oznakowane pojazdy przewożące niepełnosprawnych z jakimś tam dodatkowymi szykanami - hologramami itp. do wjazdu na busspas.
2010/11/08 16:54:53
A, czyli jednak nie dopełnili formalności. No cóż, takie są prawa rynku. Jak wpuszczą na buspasy takie auta jak te(przewóz osób) to już oczyma wyobraźni widzę strajki i blokowanie miasta przez taksówki z licencją. I się nie dziwię, bo to nieuczciwe (korzystanie z luk prawnych). Bez licencji może jeździć każdy, nikt nad tym nie panuje. Kto dopilnuje, czy firma przewożąca niepełnosprawne dzieci pełnia odpowiednie wymogi bezpieczeństwa? Czy kierowca posiaa odpowiednie uprawnienia? To właśnie mnie martwi. Już pomijając fakt,jak szkoła może pozwolić by niepełnosprawne dzieci woziła firma krzak.... ale to już pretensja o dyrektora, że takie a nie inne zasady na przetargu ustawia. Kto na tym traci? Oczywiście dzieci.
2010/11/08 16:54:40
jest tak:
mogłabym pojechać z nim autobusem ale nie dam rady na 8 go zawieżć i wrócić i resztę dzieci posłać też na 8 do szkoły...
jest dowóz do szkół właśnie dlatego że dziecko niepełnosprawne nie ma prawa chodzić do bliskiej rejonowej.
to są 2 kursy dziennie. w busie siedzi 6 dzieciaków i 2 opiekunów. jedzie ich pewnie kilkadziesiąt, więc nie zapchają buspasa.

do autobusu w takim składzie nie wsiądą z dzieciakami autystycznymi - musiałoby być 6 opiekunów.
firma wygrywająca przetarg (chyba) mogłaby wykupić licencje w UM (czyli firmie która jej płaci) jak taksówki. ale wtedy raczej nie wygrałaby przetargu bo nie byłaby konkurencyjna cenowo...
poza tym to absurd by bus opłacany przez UM płacił licencję do UM. chyba - może ja jestem za mało obeznana ale to tak jakbym sobie płaciła za wynajęcie swojego pokoju...

dzieciaki i bez tego wracają zmęczone bo trudniej znoszą szkołę i muszą wcześniej wstawać. nie widze powodu by im nie ułatwić życia.
każdy z nich inaczej funkcjonuje ale wiele jest nadpobudliwych lub wrażliwych na hałas (kolega synia rzuca czym popadnie jak minie go motor)
kiedy szukałam szkoły uważałam że jest to forma transportu publicznego dostosowana do potrzeb niepełnosprawnych więc musi jechać buspasem - skoro on już jest...
bo do tematu czy buspasy to dobry pomysł czy nie to ja się nie odnoszę.

generalnie jest tak - zwykły śmiertelnik może poszukać sobie szkoły blisko lub jeśli chce jedzie autobusem - nasze dzieci nie dają rady. nie mają wyboru.
2010/11/08 16:53:58
Ale przecież taksówki mogą jeździć po buspasach, nie rozumiem. Rany, ale te przepisy dziurawe, jeśli taksówka nie jest taksówką...
Zwłaszcza, że u Cdosi wyraźnie napisane jest że "biedne dzieci muszą jechać autobusem". No proszę, co to za argument? Przcież autobus na buspasie w korku nie stoi, więc o co właściwie tu chodzi?
BTW dlaczego samochody przewożące niepełnosprawnych nie są traktowane jako karetki? A może firmy przewożące niepełnosprawnych nie dopełniły formalności i tylko dlatego nie są traktowane jak komunikacja publiczna lub pojazdy uprzywilejowane?
Inna sprawa, że buspasy nie rozwiązują problemu, bo na większości zakorkowanych ulic się nie da ich zrobić, ledwo na mostach i większych szerszych arteriach(a i tak zwykli kierowcy protestują oraz na nie bezpardonowo wjeżdżają). Jak się będzie na buspasy włączać coraz więcej samochodów przewożących coraz mniej osób, to się dołączą kolejni i kolejni, zaraz będą w kolejce emeryci co chcą do lekarza dojechać, matki z dziećmi(bo przecież dziecko też cierpi siedząc godzinami w korku) itd. itp. Chyba nie tędy droga... na krótki okres może da radę, ale nie jestem przekonana do tego pomysłu...

Nie lepiej przystosować do przewożenia osób niepełnosprawnych komunikację publiczną?

Rany, zabroniłabym komunikacji osobowej w centrum. Albo wprowadziła ogromne stawki za wjazd. Od razu by się rozluźniło...

Rubeusie, nie mam czasu, skrobnąłbyś o tym oddzielną notkę? Tutaj w komentarzach wszystko może zginąć, albo się niepotrzebny flejm zrobi.
2010/11/08 16:53:46
@lav - tu chodzi szerzej o specjalistyczny transport osób niepełnosprawnych finansowany z pieniędzy samorządowych, który jest traktowany jako zwykły przewóz osób -jak np. busy dalekobieżne, czy pseudo taksówki.
2010/11/08 16:53:33
Rozumiem,że dziecko w autobusie nie może jeździć? Musi samochodem?


Dodaj komentarz

Autor:
Login lub pseudonim
Hasło (opcjonalnie)
Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP.
Treść:
Sblam! Antyspam

Valid HTML5

Poprawny CSS!