|
Blog > Komentarze do wpisu
Wykład w Domu Spotkań z Historią
Dom Spotkań z Historią rozpoczyna w najbliższy czwartek, nowy cykl spotkań poświęconych architekturze Warszawy pt ."ARCHITEKTURA POLITYCZNA ".
Pierwszy odcinek cyklu nosi tytuł " Warszawa carów" Opis W okresie zaborów władza prowadziła dwutorową politykę w dziedzinie architektury i przestrzeni miasta. Z jednej strony ograniczano reprezentacyjne inwestycje, o ile nie służyły rusyfikacji, z drugiej przekształcano istniejące budynki na rosyjską modłę. Ofiarą przebudów padł wtedy m.in. Pałac Staszica czy Kościół Pijarów przy placu Krasińskich. Wzniesiono zaś kilka cerkwi, pomników i koszary. „Architektura polityczna” to nowy cykl varsavianistyczny Domu Spotkań z Historią przygotowany przez Jarosława Trybusia, historyka sztuki i krytyka architektury. Poświęcony jest związkom warszawskich budynków z polityką. ----------------------------------- Architektura ma łatwość zdradzania swojego twórcy i stawania się narzędziem w rękach polityków. Jako najpowszechniejsza ze sztuk jest dla władzy niezwykle przydatna propagandowo, ponieważ komunikat, który niosą budynki, trafia do całej społeczności. Stąd trudna rola architektów, ale i ciekawe zagadnienie dla historyków architektury i idei, starających się odczytać z budynku te znaczenia, które programowo mu nadano, a których ostrość z czasem się zatarła. W najnowszej historii Warszawy dają się zaobserwować kolejne etapy polityki wymazywania z mapy architektonicznej miasta wcześniejszych naleciałości niosących komunikat uważany za obcy i wrogi. Zjawisko to, które prof. Marta Leśniakowska nazwała trafnie „strategią zapominania”, dotyczy zarówno obecnej niechęci do architektonicznych pozostałości PRL-u, jak i wcześniejszej niechęci ze strony władzy ludowej do pamiątek miasta burżuazyjnego, czy tego z kolei wobec śladów panowania zaborców. Informacja o autorze cyklu: Jarosław Trybuś – historyk sztuki, krytyk architektury, wykładowca. W 2008 był wraz z Grzegorzem Piątkiem kuratorem wystawy w pawilonie polskim Hotel Polonia The Afterlife of Buildings/Budynków życie po życiu na XI Biennale Architektury w Wenecji (2008) nagrodzonej Złotym Lwem za najlepszą ekspozycję narodową. Kolejne spotkania w cyklu: Warszawa odrodzona Tuż po odzyskaniu niepodległości rozpoczęła się akcja repolonizacji miasta i jego architektury. Równolegle ze wznoszeniem i projektowaniem nowych niezbędnych stolicy gmachów reprezentacyjnych zacierano ślady rosyjskiego panowania. Ofiarą „czyszczenia” padły prócz pomników także cerkwie. Gmachom przebudowanym wcześniej przez Rosjan przywracano dawny wygląd. Warszawa sanacyjna W okresie 20-lecia międzywojennego Warszawa śniła swoje sny o potędze. Projektowane gmachy reprezentacyjne, a także największa inwestycja jaką miała być dzielnica rządowa na Polu Mokotowskim, informować miały o sile odrodzonego państwa. Operowały przy tym językiem właściwym architekturze dyktatur. Warszawa nazistowska Jeden z najokrutniejszych planów sprowadzenia wielkiego miasta do roli 40-tysięcznego węzła w tranzycie między wschodem a zachodem przygotowany został przez nazistowskich planistów już w 1939 roku. Miasto stracić miało wszystko, co świadczyło o jego historii i o jego mieszkańcach, a usprawiedliwieniem była ideologia. Warszawa nowoczesna (funkcjonalna) Już w czasie wojny powstawać zaczęły plany nowego miasta zbudowanego na gruzach. Miało być ono ucieleśnieniem nowoczesnych idei mających swoje źródła w projektach Corbusiera, nie wolnych od politycznego zaangażowania. Warszawa socrealizmu Dzięki zadekretowanej w 1949 roku doktrynie socrealizmu Warszawa stać się miała wzorcowym miastem socjalistycznym. Wznoszeniu nowej architektury towarzyszyło zacieranie śladów miasta burżuazyjnego i poprawianie historii przy wybiórczej odbudowie zabytków. Warszawa ponowoczesności Przemiany zapoczątkowane w 1989 roku przyniosły nie tylko nową kapitalistyczną architekturę, ale także stworzyły pole do zmasowanego ataku na pozostałości epoki komunizmu. Procesom tym towarzyszył kłopot z językiem architektonicznym jakim przemawiać ma III RP. Dobitnym przykładem niemoty państwa stał się gmach Sądu Najwyższego przy placu Krasińskich. wtorek, 09 marca 2010
|
|